Przejdź do głównej zawartości

Ostatni sierpień - co to jest za dzień?

Wszyscy wiemy, że jest to (niestety) ostatni dzień wakacji, ale ponadto dzień Bloga (mam nadzieję, że przynajmniej niektórych zaskoczyłam tą wiadomością :p)! Od dawna przymierzałam się do założenia swojego własnego miejsca w internecie i pomyślałam, że fajnie by było gdyby 31 sierpnia do blogsfery dołączył jeszcze jeden blog tj. Literkowy Melonik!

O czym zamierzam pisać?
Mamy jeszcze wakacje, więc wakacyjne zdjęcie!
Głównie o książkach (stąd ''Literkowy''), ale po za tym możecie się spodziewać moich refleksji na przeróżne tematy!
Coś o mnie?

Jestem nastolatką, która uwielbia książki, filmy 
i gry PLANSZOWE, więcej możecie poczytać w zakładce ''O mnie''.
Udało mi się dojść do końca, mam nadzieję, że uda mi się wytrzymać w blogsferze jakiś czas!
A teraz chciałabym życzyć wszystkim uczniom pomyślnego roku szkolnego 2016/17, który rozpoczyna się już jutro (jak te wakacje szybko minęły...)!
Do następnego wpisu!

Komentarze

Warto zajrzeć!

Thor, Loki i olbrzymy, czyli o nowej książce Neila Gaimana

„Mitologia nordycka” nie była moim pierwszym spotkaniem z Neilem Gaimanem. Wiele lat temu miałam okazję sięgnąć po „Nigdziebądź” i choć niewiele pamiętam z tej lektury, to raczej zostawiła po sobie miłe wspomnienia. Muszę się przyznać, że sięgając po najnowszą książkę tegoż autora nie spodziewałam się tego co zastałam, mianowicie w środku nie znajdziecie powieści, a opowiadania, właściwie mity nordyckie, ale opowiedziane przez Gaimana. No cóż nie zaprzeczę, że spędziłam z nią miło czas, a jeśli chcecie poznać więcej szczegółów naszego spotkania, czytajcie dalej!

Z wizytą u Królowej, czyli o Londynie i Oxfordzie

Dzisiejszy post będzie głównie o moich przemyśleniach związanych z wyjazdem do Anglii (Oxford i Londyn). Być może wyciągniecie z niego parę rad lub innych ważnych informacji, które przydadzą Wam się jak i Wy postanowicie pojechać do tych miejsc.

"Zmierzch" Stephenie Meyer

Wielu ludzi czytało powieść, o której będzie dzisiaj mowa (o czym może świadczyć to, jak bardzo  sfatygowany egzemplarz znalazłam w bibliotece :P). Są ludzie, którzy uważają ją za coś naprawdę bardzo słabego, są też ludzie, którzy miło ją wspominają przez sentyment, bo czytali ją bardzo dawno temu, na początku ich czytelniczej przygody. Są też ludzie, którzy nigdy jej nie czytali. Ja do niedawna należałam do tej ostatniej grupy, postanowiłam jednak to zmienić i sprawdzić na własnej skórze czy to rzeczywiście taka słaba lektura, czy też może coś wspaniałego.