sobota, 12 października 2019

Podsumowanie sierpnia i września

Przez ostatnie dwa miesiące trochę się tych fajnych rzeczy nazbierało, więc nie krępujcie się i przygotujcie sobie kawki czy herbatki. Jak zwykle znajdziecie tutaj takie rzeczy, które naprawdę mi się spodobały, a które moim zdaniem zasługują na większą uwagę. No to zaczynamy! :)

piątek, 4 października 2019

"Coraz większy mrok" Colleen Hoover

Hej, hej! Strasznie tutaj pusto ostatnio, nieprawdaż? Ja wiem, że blogerka ze mnie straszna, bo nie dość, że nie piszę regularnie, to jeszcze jak już obiecuję, to tego nie wykonuję. Ale co się odwlecze, to nie uciecze i drugą część ostatnio przeczytanych lektur jeszcze kiedyś zobaczycie, bo tę moją kartę zaległych recenzji trzeba kiedyś wyczyścić. Mam też wiele ciekawych rzeczy do polecenia, więc podsumowania ostatnich miesięcy też wyczekujcie. ;) Dzisiaj już o książce przeczytanej we wrześniu, w ramach klubu czytelniczego zacytowane. Przede wszystkim chce zaznaczyć, że jest to moja pierwsza książka Collen Hoover, więc nie mogę ocenić tej pozycji na tle innych. Po za tym raczej nie czytam książek tego typu, więc dzisiaj z perspektywy osoby, która wyszła ze swojej strefy komfortu. 


Tytuł: Coraz większy mrok
Autor: Colleen Hoover
Liczba stron: 320
Kategoria: thriller
Wydawnictwo: Otwarte

niedziela, 15 września 2019

Co ostatnio czytałam? (część 1)

Macie tak czasem, że odkładacie pewne rzeczy na później? A potem na jeszcze później. Aż wreszcie zbierze się naprawdę spora kupka zaległości i nie wiadomo w co ręce włożyć? Ja tak mam z recenzjami niektórych książek, a im dłużej z tym zwlekam tym coraz gorzej pamiętam, co chciałam napisać. Źle to też wpływa na moją chęć czytania, bo jak chcę zacząć kolejną książkę jakiś głosik z tyłu woła, że nie powinnam tego robić, bo wszystkie wątki mi się pomieszają. Jednak nie potrafię sobie odpuścić pewnych pozycji, bo chciałabym, aby znalazły się tutaj, na blogu. Dlatego dzisiaj chciałabym pokrótce napisać o paru książkach, które przeczytałam już jakiś czas temu, a do których prawdziwych recenzji napisania nie mogłam się zmobilizować.


sobota, 7 września 2019

"Buntowniczka z pustyni" Alwyn Hamilton [cała trylogia]

Rzadko kiedy postanawiam recenzować całą serię. A to wszystko z prostej przyczyny, bowiem rzadko kiedy mogę sobie pozwolić po sięgnięcie po wszystkie tomy, w dość krótkim odstępie czasu, jednak w wakacje jest to jak najbardziej możliwe. Wtedy co prawda zacierają się granice pomiędzy wydarzeniami i ciężko powiedzieć co w której części było, więc ciężko by oceniać je wszystkie jako osobne twory. Przyznam, że tak się nawet lepiej opisuje daną serię, bo z taką drugą częścią danej serii, to co zrobić. Jak o niej cokolwiek powiedzieć jednocześnie nie mogąc podać jej opisu, bo mogą się w nim znaleźć spojlery do pierwszej części. A tak to mogę Wam w przystępny sposób przedstawić tę trylogię jako całość i znając jej treść mogę zdradzić czy w ogóle warto się za nią zabierać, bo pewnie nie ma nic bardziej rozczarowującego niż bezsensowne czy w ogóle słabe zakończenie ostatniej części.