czwartek, 11 października 2018

"Will Grayson, Will Grayson" John Green, David Levithan

... czyli największe rozczarowanie tego roku. 

Czytałam już inne książki Greena (m.in. "Śnieżną noc"), czytałam już inne książki Levithana ("Każdego dnia" i "Pewnego dnia") i choć nie są oni moimi ulubionymi autorami, to jednak postanowiłam przeczytać pozycję, która powstała dzięki ich współpracy. Co prawda wielu osobom historia Willów Graysonów nie przypadła do gustu, ja jednak postanowiłam ją kiedyś przeczytać. No i właśnie całkiem już trochę dawno (wciąż mam problemy z regularnością na blogu, wybaczcie!), kiedy znajoma poleciła mi tę powieść, postanowiłam się za nią zabrać.

środa, 3 października 2018

"Przed świtem" Stephenie Meyer

Choć przeczytanie całej sagi "Zmierzch" zajęło mi parę miesięcy (oczywiście dodatki wciąż jeszcze przede mną i póki co nie czuję potrzeby po nie sięgać, więc pewnie przez pewien czas jeszcze tak zostanie), to wreszcie mogę powiedzieć: tak, znam losy Belli i Edwarda i nie, nie uważam, że jest to najgorsza seria jaką przeczytałam w swoim życiu (nie żebym potrafiła wybrać tę najgorszą, ale "Zmierzch" się niczym negatywnie nie wyróżnia). Mogę również powiedzieć, że jest to całkiem przyjemna lektura, której głównym targetem są nastolatki rozpoczynające dopiero swoją przygodę z paranormalnym światem i to im pewnie polecałabym tę sagę, a co jeszcze mogę powiedzieć o samym "Przed świtem"?


czwartek, 20 września 2018

"Jesienna miłość" Nicholas Sparks

Już ponad roku temu, jeśli nie więcej, obejrzałam film, który bardzo mnie poruszył - "Szkołę uczuć". Jakiś czas później dowiedziałam się, że film ten był na podstawie książki, więc pewnie nikogo nie zdziwi fakt, że postanowiłam tę książkę przeczytać. Przy okazji chciałam też przeczytać jakąś książkę Nicholasa Sparksa, a tak się złożyło, że to właśnie on napisał "Jesienną miłość", z której później powstała "Szkoła uczuć". Przed przeczytaniem spotkałam się z opiniami, że pierwowzór nie dorównuje wersji filmowej, jednak sama postanowiłam sprawdzić jak to właściwie jest. A więc jak było?

czwartek, 13 września 2018

"Księga cmentarna" Neil Gaiman

Pamiętam jak w zeszłe wakacje po raz pierwszy zetknęłam się z "Księgą cmentarną", już wtedy bardzo podobały mi się okładki książek Gaimana i już wtedy planowałam przeczytać je wszystkie, więc i Księga trafiła na moją listę. Pamiętam też, że pomysł mnie całkiem zainteresował, wiecie chłopiec żyjący na cmentarzu i porozumiewający się z duchami brzmi naprawdę fajnie (przynajmniej dla mnie). Ostatnio szukając czegoś na podróż postanowiłam zaopatrzyć się właśnie w historię o małym Niku, czy dorównała ona tej wspaniałej okładce?


sobota, 8 września 2018

Podsumowanie sierpnia

Ponad tydzień temu były urodziny Melonika, a to niezawodny znak, że wakacje się już skończyły i pierwszy tydzień września już za nami. I jest to najwyższa pora na opublikowanie podsumowania sierpnia, w którym jak zwykle podzielę się z Wami ciekawymi rzeczami, zapraszam!