sobota, 24 czerwca 2017

Coś polskiego - „Fanfik” Natalii Osińskiej

Już rok szkolny się skończył i można odetchnąć, odpocząć i skupić się na rzeczach, na których się chce, ale nie o tym chciałam dziś pisać. Dzisiejszy post będzie o „Fanfiku”, niech Was tytuł nie zmyli, bowiem nie jest to powieść, która wykorzystuje postaci czy świat z innych utworów, aczkolwiek wiele elementów kulturowych można w niej znaleźć. Więc dlaczego tytuł taki, a nie inny? O tym poniżej.

sobota, 17 czerwca 2017

Krąg kandydatek się zawęża, czyli o „Elicie”

Jakiś czas temu na blogu pojawiła się recenzja pierwszej części „Selekcji”, w której wspominałam o tym, że będę kontynuować serię, po mimo tego, że niespecjalnie mnie wciągnęła.  I w sumie nie żałuję. Druga część (w moich oczach) wypadła lepiej, dlaczego? O tym poniżej.
Uwaga, mogą się pojawić spojlery do części pierwszej!

sobota, 10 czerwca 2017

Książkowa randka TAG by Kitty Ailla

Dawno nie wrzuciłam żadnego TAGu, ostatni w grudniu, więc postanowiłam, że wykonam ten, który naprawdę przypadł mi do gustu. Znalazłam go tutaj, ale jego autorką jest kto inny, jej blog znajdziecie tutaj. Jak pewnie zauważyliście albo zauważycie za chwilę to nie jest zwykły TAG. Od innych różni się tym, że odpowiedzi do pytań losujemy z książek (poniżej znajdziecie pozycje, które wzięły udział), a całość tworzy historię. Jest to naprawdę świetna zabawa!

Moja lista książek (alfabetycznie)
1. „Dom tajemnic” Ned Vizzini, Chris Columbus
2. „Elita” Kiera Cass
3. „Eragon” Christopher Paolini
4. „Harry Potter i więzień Azkabanu” Joanne Kathleen Rowling
5. „Księżniczka” Andrzej Pilipiuk
6. „Miasteczko Salem” Stephen King
7. „Mitologia nordycka” Neil Gaiman
8. „Papierowe miasta” John Green
9. „W pogoni za smokiem” Anne McCaffrey
10. „W śnieżną noc” John Green
11. „Zagubiony heros” Rick Riordan
12. „Żaba, pozbieraj się!” Edmund Niziurski

sobota, 3 czerwca 2017

Thor, Loki i olbrzymy, czyli o nowej książce Neila Gaimana

„Mitologia nordycka” nie była moim pierwszym spotkaniem z Neilem Gaimanem. Wiele lat temu miałam okazję sięgnąć po „Nigdziebądź” i choć niewiele pamiętam z tej lektury, to raczej zostawiła po sobie miłe wspomnienia. Muszę się przyznać, że sięgając po najnowszą książkę tegoż autora nie spodziewałam się tego co zastałam, mianowicie w środku nie znajdziecie powieści, a opowiadania, właściwie mity nordyckie, ale opowiedziane przez Gaimana. No cóż nie zaprzeczę, że spędziłam z nią miło czas, a jeśli chcecie poznać więcej szczegółów naszego spotkania, czytajcie dalej!