Przejdź do głównej zawartości

Narnia - niezwykła kraina, cieniem prawdziwej Narnii

Dziś opowiem Wam co nie co o ''Opowieściach z Narnii'' autorstwa C.S.Levisa. Nie będzie to recenzja, ale luźna opinia. Zacznę może od tego, że pierwszy raz spotkałam się z tymi książkami, a właściwie tylko z pierwszą z nich, w podstawówce, była moją lekturą i z czego pamiętam spodobała mi się (co potwierdza, że lektury nie są złe!). Gdzieś mi się o uszy obiło, że są kolejne części, ale specjalnie mnie do nich nie ciągnęło. Pewnie każdy słyszał o pierwszej części, drugiej części może trzeciej (chociażby za sprawą filmów), ale kto nie drążył tematu nie dowiedział się o pozostałych również wartościowych. Nie mogę zdecydować, która z nich mi się spodobała najbardziej, bo pomimo tego, że wszystkie w tym roku ''odświeżyłam'' to jednak czytałam je z przerwami. Postaram się jednak napisać co nieco o każdej z nich i mam nadzieję, że jeśli ktoś nie czytała to sięgnie po tą serię, a jak czytał to do niej wróci. I nie patrzcie na wiek, bo ja też nie jestem już takim małym dzieckiem, a jednak sprawiły mi trochę rozrywki, choć ich język jest prosty i lekki. Mogą się pojawić małe spojlery.

1. Lew, czarownica i stara szafa
Większość pewnie zna tą część. Tutaj pierwszy raz pojawia się Narnia, Aslan, oraz rodzeństwo Pevensie. I właśnie w tej części Narnia po raz pierwszy została uratowana, a jeśli chcecie wiedzieć co było zagrożeniem, zapraszam do lektury. Pamiętajcie jednak, nie dajcie się zwieść takim pysznym... czekoladkom...;)

2. Książę Kaspian
Narnia znowu w niebezpieczeństwie. Akcja rozgrywa się za panowania Telemarów. Tytułowy książę musi się ukrywać, choć powinien być królem. Znowu pojawia się rodzeństwo Pevensie, które uratuje Narnię przed złym władcą. Nie obędzie się bez walki...

3. Podróż ''Wędrowca do Świtu''
Tym razem z naszego świata do Narnii przybędą tylko Łucja i Edmund Pevensie oraz ich kuzyn Eustachy. Tutaj także występuję Kaspian, który jest już królem, który postanawia odnaleźć siedmiu baronów. Bohaterowie zwiedzają różne wyspy na których mają miejsce przeróżne przygody. Jeśli chcecie wiedzieć jak zmienić kogoś z niemiłej osoby na miłą, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę! Pozdrawiam Eustachy'ego! :D

4. Srebrne krzesło
Tym razem do Narnii dostaną się tylko Eustachy i jego koleżanka Julia. Ich zadaniem jest odnalezienie królewicza Riliana, syna Kaspiana. Bohaterowie muszą się udać w niebezpieczne strony, w których żyją olbrzymy. Pomaga im błotowij Błotosmętek. No i jeszcze te wskazówki, które trzeba pamiętać...

5. Koń i jego chłopiec
Głównymi bohaterami tym razem nie są ludzie z naszego świata. Co prawda występuje rodzeństwo Pevensie, ale są nimi Szasta i Arawis oraz ich konie Bri i Hwin, którzy chcą uciec, każde z innego powodu. Ich ucieczka zaczyna się w Kalormenie, a nie będzie ona łatwa..., a poza tym ''prześladuje'' ich pewien lew, domyślacie się o kogo chodzi? :D

6. Siostrzeniec czarodzieja 
To właśnie w tej części dowiadujemy się jak powstała Narnia, za sprawą Poli i Digory'ego, i co trzeba zrobić, aby się do niej dostać bez pomocy Aslana czy Szafy (swoją drogą zastanawialiście się kiedyś czemu ta Szafa jest magiczna? W tej książce znajdziecie odpowiedź!). niestety nie jest to możliwe dla prostych ludzi, trzeba mieć specjalne pierścienie. Poznamy także czarownicę Jadis, która pozostanie w Narnii, aby potem się zemścić kojarzy Wam się z kimś?

7. Ostatnia bitwa 
Skoro widzieliśmy jak powstaje świat to zobaczymy też jak się kończy. Warto zwrócić uwagę na to, że użyto filozofii Platońskiej. Świat, w którym żyjemy jest cienie świata prawdziwego. Narnia, którą znaliśmy jest cieniem Narnii prawdziwej (stąd tytuł). Tutaj również ważną rolę odegrają Pola i Digory. Jednak na początku poznamy historię osiołka Łamigłówka i szympansa Krętacza, dającą do myślenia (nie dajcie się wykorzystywać!)

Coś co się powtarza we wszystkich częściach? Aslan, wielki lew, który jest synem Władcy Zza Morza, który pomaga bohaterom w ciężkich chwilach. Czytając ''Opowieści z Narnii'' można także zauważyć wiele podobieństw do religii chrześcijańskiej.
A Wy, czytaliście wszystkie części? Jakie są Wasze opinie?

Komentarze

Warto zajrzeć!

Jestem już herbaciarą czy jeszcze nie?

Jakiś czas temu podzieliłam się z Wami na moim instagramie informacją, że zamówiłam sobie herbatki. Wbrew moim przypuszczeniom, bardzo zainteresowaliście się tym tematem, tak więc dzisiaj post, w którym opisuję swoje wrażenia. Dodam jeszcze, że nie jestem kimś, kto ma doświadczenie w tym kierunku. Dotychczas piłam głównie herbatki z supermarketów i parę razy byłam w prawdziwej herbaciarni (co niezwykle miło wspominam). Chcę jeszcze dodać, że herbatki zamówiłam ponad dwa/trzy miesiące temu, więc już trochę je testuję i zrobiłam to za pomocą strony Zielony Bazar . Niestety nie mamy żadnej współpracy, ale myślę, że jest to istotna informacja, bo jeśli jakieś nazwy są takie same, to mogą mieć różne walory smakowe w zależności od sklepu, no i pozwoliłam sobie udostępnić ich zdjęcia poszczególnych herbat. Zamówiłam siedem herbat i robiłam to pierwszy raz w swoim życiu i totalnie nie wiedziałam czym się sugerować, a mojej ulubionej herbaty z herbaciarni, o której już wspominałam, czyli brzos...

"Trylogia czasu" Kerstin Gier

Choć dość opornie idzie mi skreślanie książek z listy, którą stworzyłam na początku tego roku (18 książek na 2018 rok) , to w końcu przyszedł czas na kolejną pozycję - "Czerwień rubinu", a zaraz potem na kolejne tomy "Trylogii czasu". Seria ta swoje lata już ma, a całkiem niedawno doczekała się nowej odsłony, a ja wciąż po nią nie sięgnęłam i zupełnie tego nie rozumiem, zwłaszcza że trylogia ta naprawdę bardzo mi się spodobała i już dawno nie wciągnęłam się tak w żadną historię! 

Czwarte urodziny Literkowego Melonika!

Ten rok minął naprawdę szybko. Prawdę mówiąc piszę tego posta zaledwie dzień przed tą pamiętną datą, bo czas tak szybko zleciał, że nawet nie miałam okazji wyczekiwać tego dnia. Pewnie znów mogłabym napisać, że nie wierzę, że wytrwałam tutaj już cztery lata ze względną regularnością. Kiedy zakładałam Melonika byłam tylko smarkulą, która szukała swojego miejsca w tym świecie (nawiasem mówiąc wciąż szukam). Czytałam dużo, więc chciałam się z tym o kimś dzielić. Chciałam też pisać o tym co mi w głowie siedzi, zainspirowana blogami-pamiętnikami. Jeśli mnie śledzicie, to pewnie wiecie, że na to drugie nie decyduję się za często. Chyba wciąż mam problem z wyrażaniem swojej opinii publicznie. Z książkami jednak jest inaczej. W końcu nikt nie ma nic do powiedzenia w temacie mojego odbioru książki. Nie będę ukrywać, że moje recenzje były i będą subiektywne, bo żadnym krytykiem nie jestem.  Przez cztery lata dużo się nauczyłam w kwestii publikowania w Internecie. Nie tylko od tej technicznej...