Przejdź do głównej zawartości

Posty

Podsumowanie listopada i grudnia

Znowu pustki, regularność to chyba nie jest moja mocna strona, ale mam nadzieję, że nie jest to dla Was aż tak uciążliwe. Wolę pisać o czymś, co rzeczywiście chcę przekazać dalej, aby nie marnować Waszego i mojego czasu. Przyznam, że ostatnio zaczęło mi trochę brakować stukania w klawiaturę, dlatego szykuję parę postów już niebawem. Nie obiecuję, że na pewno się pojawią (nie szukając daleko, od roku zbieram się, aby napisać coś o czytnikach, ale jakoś nie mam czasu by przysiąść), ale myślę, że prawdopodobieństwo tego zdarzenia jest dość spore. Dzisiaj jeszcze nie podsumowanie całoroczne, a takie zwyczajne, krótki przegląd tego co zaabsorbowało mnie ostatnimi czasy.  1. Szachy Przykładowe ćwiczenie z Lichess W poprzednim podsumowaniu wspominałam o mojej małej obsesji serialowej - "Gambicie Królowej". Nigdy specjalnie nie przepadałam za grą w szachy, ale pod koniec listopada, obsesja na punkcie produkcji Netflixa przerodziła się w ogromną chęć grania w tę grę. Nie pamiętam, kie...

Co ciekawego u mnie słychać?

Piszę tego posta, kiedy już ciemno na dworze, choć dopiero piąta jest. Można powiedzieć, że takie są uroki jesieni. I chyba powoli już się z tym godzę. Z sytuacją na świecie też, choć wciąż z niesmakiem patrzę na nasze podwórko. Ostatnie miesiące upływały trochę jak w malignie. Wstawałam, robiłam co trzeba, prokrastynowałam i kładłam się spać. Dni zlewały się w jedność. A coraz dłuższe nocy nie pomagały w ogarnięciu. Ale jak już wspomniałam, powoli się z tym wszystkim godzę i staram dostosować do nowej rzeczywistości. Sam fakt, że widzicie tego posta już świadczy o jakimś ogarnięciu. A że trochę czasu upłynęło od ostatniego podsumowania, to pomyślałam, że to od podzielenia się z Wami ciekawymi rzeczami zacznę. Bo trochę się ich nazbierało przez ostatnie miesiące. 1. Gambit Królowej Zacznę od mojej ostatniej małej obsesji, czy serialu Gambit Królowej. Gdybyście mi miesiąc temu powiedzieli, że trafi on do moich ulubionych produkcji wszechczasów, pewnie popatrzyłabym się zaskoczona i udał...

Ostatnio czytane #4 (głównie lektury szkolne, ale nie tylko)

Jestem naprawdę beznadziejną blogerką. Przychodzę z postem urodzinowym, a potem miesięczna cisza. Być może jestem jedyną osobą, która nie spodziewała się, że maturalna klasa będzie aż tak czasochłonna. Choć w sumie spodziewałam się, ale nie spodziewałam się tak okropnego rozkładu jazdy. Jeżdżę już trzeci rok i nigdy nie pochłaniały one aż tylu czasu. Niby w czasie oczekiwania mogę chwycić za książkę i czytać. Jednak wierzcie lub nie, ale po wyczerpującym dniu chciałabym być już po prostu w domu. Właściwie to tylko narzekam, a wcale nie to miałam na celu. We wrześniu wpadłam w nową rutynę, szkoła, szczególnie matma, i spanie, to pochłaniało mi najwięcej czasu. A i jeszcze lektury szkolne. I nie było mi z tym źle. Nawet na seriale nie miałam chwili, ale do czasu. Ostatnio mnie coś złapało. Żyjemy w takich czasach, że lepiej nie wychodzić z żadnymi chorobowymi objawami na zewnątrz, więc ze zwykłym (mam nadzieję) przeziębieniem siedzę w domu. I trochę się lenię, bo jednak teraz nie trzeba ...

Czwarte urodziny Literkowego Melonika!

Ten rok minął naprawdę szybko. Prawdę mówiąc piszę tego posta zaledwie dzień przed tą pamiętną datą, bo czas tak szybko zleciał, że nawet nie miałam okazji wyczekiwać tego dnia. Pewnie znów mogłabym napisać, że nie wierzę, że wytrwałam tutaj już cztery lata ze względną regularnością. Kiedy zakładałam Melonika byłam tylko smarkulą, która szukała swojego miejsca w tym świecie (nawiasem mówiąc wciąż szukam). Czytałam dużo, więc chciałam się z tym o kimś dzielić. Chciałam też pisać o tym co mi w głowie siedzi, zainspirowana blogami-pamiętnikami. Jeśli mnie śledzicie, to pewnie wiecie, że na to drugie nie decyduję się za często. Chyba wciąż mam problem z wyrażaniem swojej opinii publicznie. Z książkami jednak jest inaczej. W końcu nikt nie ma nic do powiedzenia w temacie mojego odbioru książki. Nie będę ukrywać, że moje recenzje były i będą subiektywne, bo żadnym krytykiem nie jestem.  Przez cztery lata dużo się nauczyłam w kwestii publikowania w Internecie. Nie tylko od tej technicznej...

Słowa mają moc

Dlaczego tak właściwie czytamy książki? Dla rozrywki? Dla wiedzy? Dla zabicia czasu? Pewnie powodów są miliony. A dzisiaj chciałabym przedstawić Wam pozycję, która nie należy do tych przyjemnych, ale bardzo cenię ją za to, co przekazuje. Tytuł: Pestki Autor: Anna Ciarkowska Liczba stron: 232 Kategoria: literatura piękna Wydawnictwo: Otwarte Ile razy powiedzieliśmy komuś coś, nie przykładając wagi do tego czy go to zaboli? Bo przecież dla nas wcale, to obraźliwe nie jest. Coraz więcej się teraz mówi o tym, że nie tylko komentarze w kierunku osób o większej wadze są nieprzyjemne, również ci szczuplejsi zmagają się z wygłaszanymi na prawo i lewo zdaniami na ich temat. Ale nie tylko to jest chwytliwym tematem. Krzywo się patrzy na kobietę w kwiecie wieku, która jest sama. Szepcze się o małżeństwie, które wciąż nie ma dzieci. Kiedy ktoś zwierza nam się ze swoich obaw co do swojego stanu psychicznego, spłycamy to do chwilowego złego samopoczucia. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach za du...

O tym, jak wyruszyć do Urugwaju, nie opuszczając fotela

Ja naprawdę nie wiem, jak kiedyś mogłam krzywo patrzeć na literaturę faktu, sądząc, że to zupełnie nie moja bajka. A teraz publikować drugą recenzję reportażu w tym miesiącu! Myślę, że to dlatego, że literatura faktu kojarzy się z takimi cięższymi książkami, które potrafią nudzić i w ogóle nie wciągają. Ale to nieprawda! Jest wiele reportaży, które stylem wcale nie odbiegają od literatury pięknej, jednym z nich jest właśnie "Wyhoduj sobie wolność. Reportaże z Urugwaju". I to go będę polecać na początek, tak jak i mnie polecano. Tytuł: Wyhoduj sobie wolność. Reportaże z Urugwaju Autor: Maria Hawranek, Szymon Opryszek Liczba stron: 248 Kategoria: reportaż Wydawnictwo: Czarne Urugwaj to niewielki kraj w Ameryce Południowej. Zapewne bardzo chrześcijański i 100 lat za Europą. Dwa zdania, a z nich tylko jedno jest prawdziwe. Ale właśnie takie było moje wyobrażenie tego niewielkiego państwa. "Wyhoduj sobie wolność. Reportaże z Urugwaju" to reportaż, który obala liczne ster...

Ostatnio czytane #3 (miszmasz gatunkowy po raz drugi!)

Ostatnio wzięłam się na porządnie za czytanie, bo co innego można robić jak się obejrzało pół Netflixa? Co prawda wciąż zostało mi jeszcze wiele do nadrobienia na tym serwisie, ale jakoś wróciła mi ochota na książki, choć tak naprawdę zaczęłam gospodarować lepiej swoim czasem i wreszcie mogę przeznaczyć go na chwilę z książką. Dzisiejsze podsumowanko będzie dość spore, bo postanowiłam niczego nie odkładać na następne, aby potem zajmować się już tymi bieżącymi lekturami. :) 1. "Fałszywy Pieśniarz" Martyna Raduchowska Na pierwszy ogień pójdzie urban fantasy z naszego podwórka. "Szamanka od umarlaków", to naprawdę warta przeczytania seria, a recenzje pierwszego i drugiego tomu możecie znaleźć tutaj i tutaj . W końcu przyszła i pora na część trzecią, miałam ją w planach już od dłuższego czasu czego dowodem jest jej obecność na mojej liście 20 książek na ten rok . Z tego co mi wiadomo, to jest to finał tej historii (ale pewna nie jestem, początkowo to miała być dylogia...